sobota, 6 czerwca 2026

ice truck dealer

Właścicielka lodziarni w Pszczynie od ćwierć wieku rozdawała lody za darmo uczniom, którzy po zakończeniu roku szkolnego pokazali świadectwo z czerwonym paskiem. Teraz pani Rzecznik Praw Dziecka domaga się ukrócenia tego niecnego procederu, gdyż dzieci uczące się gorzej mogłyby się poczuć skrzywdzone i pominięte. Od paru dni to jest w Polsce najważniejszy temat publicznej debaty (może oprócz tej tenisistki, o której istnieniu jeszcze dwa tygodnie temu nikt, poza zagorzałymi fanami tenisa, nie miał pojęcia, a teraz media pieją o niej, jakby od co najmniej dekady wspierały jej karierę ze wszystkich sił i całą zawartością swojego portfela…).

Interwencja RPD jest oczywiście idiotyczna i nie podlega dyskusji fakt, że stanowi modelowy przykład parodii polityki równościowej, która zamiast wspierać tych, którzy nie ze swojej winy mają niższe szanse w jakiejś dziedzinie, wylewa – nomen omen – dziecko z kąpielą. Bardziej jednak mnie zastanawia, że nikogo nie oburza inny aspekt całej sprawy. Ten, gdzie urzędnik państwowy próbuje wpływać na działania prywatnego przedsiębiorcy, który nie robi niczego, co wykraczałoby poza granice prawa, a wszystkich i tak bardziej dziwi tamten pierwszy debilizm, a ten drugi już nie.

Pisałem o tej przedziwnej niekonsekwencji już kilka razy, chociażby przy okazji dyskusji nad tzw. „stałą ceną książki”. Jeśli ktoś prowadzi prywatny biznes - np. właśnie sklep z książkami, to ma prawo te książki sprzedawać komu chce i za ile chce. Za pół ceny "okładkowej", za ćwierć ceny, a nawet za czapkę śliwek, gdy ma taką fantazję. Podobnie jeśli sprzedaje pomarańcze, ołówki albo wapno gaszone. A jeśli państwo mu narzuca, komu albo za ile może te książki czy pomarańcze sprzedawać, jakie rabaty stosować i kiedy, to już nie jest jego prywatny biznes, tylko w połowie państwowy, czyli jakiś wykoślawiony, pełzający socjalizm.

I to się tyczy każdej dziedziny i branży. Jeśli ktoś ma restaurację, to ma prawo w określone dni nie wpuszczać do niej np. rodziców z małymi dziećmi (był taki przypadek niedawno, bodaj w Poznaniu, i ogromna burza w soszalmidjach) albo ludzi, którzy noszą skarpetki do sandałów. Tak jak gdy ktoś prowadzi drukarnię, piekarnię, albo studio tatuażu i ma zachciankę, aby we wtorki nie obsługiwać gejów, a w piątki katolików, sympatyków PSL-u albo ludzi o innym kolorze włosów niż czerwony. I nikomu nic do tego! Bo to jest jego prywatny biznes, on jest panem swojego losu, ryzykuje własnymi pieniędzmi i jeśli się powszechnie nie spodobają takie zachcianki właściciela, to po prostu zbankrutuje, w dodatku owiany infamią we wspomnianych soszalmidjach.

Podobnie zatem z lodziarnią. Pani z Pszczyny może swoje lody rozdawać za darmo dzieciom z czerwonym paskiem, ze szczególnymi osiągnięciami w sporcie, albo tym, którzy mają na świadectwie trójkę z plusem wyłącznie z geografii. Może rozdawać je za jeden grosz we wtorki tym, które mają plecak z Topolino (znanym u nas lepiej pod ksywą „Myszka Miki”), w środy - opaskę z logo Kociego Domku Gabi, w czwartki - zeszyt z Pettersonem i Findusem, a w dni parzyste - buty z licencją Psiego Patrolu.

I pani Rzecznik Praw Dziecka ma się od tego odfasolić, bo to nie jest jej interes. Dzieci są różne. Jedne zawsze będą zazdrościć innym i źle znosić porażki, inne wszczynają histerię, gdy rodzeństwo dostaje prezenty i im też trzeba coś na szybko skombinować. Jedne uważają tych dobrze uczących się za szkolny "gorszy sort", "kujonów" i "fizoli", a jeszcze inne mają to wszystko w sempiternie. Żadnym z nich jednak nie pomoże, gdy takie niedźwiedzie przysługi będzie im robić kobita, która powinna stać na straży ich praw, a nie emocji. I która powinna się wcześniej zastanowić, policzyć do dziesięciu i wypić szklankę zimnej kranówy, zanim pojedzie pogadać z właścicielką takiej lodziarni jak ta w Pszczynie.

Bo w przeciwnym razie, to prywatni przedsiębiorcy zaczną się zastanawiać, czy jest sens prowadzić prywatną działalność w państwie, gdzie urzędnicy kręcą takie lody.

5. czerwca 2026, 15:21 CEST,  52.245 °N, 16.546 °E, trzecia planeta Układu Słonecznego 

Brak komentarzy: